Dziad co chłopa słowy zaklinał

CHłop dzyádowi ná Jábłoń, gdzie iábłká bywáją,Wlazł, dzyad ſłychał iż ſłowá, y zyołá moc máią.Wołał nań áby precż zlazł, nie pomogły ſłowá,Potym uań trawą miotał, ſtára płocha głowá.Nábrał potym kámienia, iął mu pukáć w boki,A chłop potym z Jábłoni, poſzedł ná trzy ſkoki.Chłop rzekł: widzę kámycżki, kiedy w bok pukáią,Niżli ſłowká y zyołká, iż więtſzą moc máią.

CHłop dzyadowi na Jabłoń, gdzie iabłka bywają,Wlazł, dzyad słychał iż słowa, y zyoła moc maią.Wołał nań aby precz zlazł, nie pomogły słowa,Potym uań trawą miotał, stara płocha głowa.Nabrał potym kamienia, iął mu pukać w boki,A chłop potym z Jabłoni, poszedł na trzy skoki.Chłop rzekł: widzę kamyczki, kiedy w bok pukaią,Niżli słowka y zyołka, iż więtszą moc maią.

Comentarios

Cargando comentarios…