Kmotr co trafiał na obyad
POnęćił ſie ieden kmotr, do ſwego ſąſiádá,Y záwżdy do nich tráfiał práwie do obyádá.Upiekli ſobie Gąſkę, y w piec ią wſtáwili,A kołacż s kiełbáſámi ná piecu przykryli.Ten powiedział przyſzedſzy, gdym tu ná grobli był,Wężám by ty kiełbáſy ták długiego zábił.Wziąwſzy kámień ſzyroki, by kołacż ná piecu,A też piſnął by oná piecżona Gęś w piecu.
POnęcił sie ieden kmotr, do swego sąsiada,Y zawżdy do nich trafiał prawie do obyada.Upiekli sobie Gąskę, y w piec ią wstawili,A kołacz s kiełbasami na piecu przykryli.Ten powiedział przyszedszy, gdym tu na grobli był,Wężam by ty kiełbasy tak długiego zabił.Wziąwszy kamień szyroki, by kołacz na piecu,A też pisnął by ona pieczona Gęś w piecu.
Comentarios
Cargando comentarios…