Orchestikon
Traducido del griego antiguo por Kazimierz Kaszewski
Antygona
Bachu, boże różnych mian!Matki cnej ozdobą-ś ty,Córy Kadma; ojcem ciZeus, nasz gromowładny pan.Czczony-ś śród italskich ziem, 5
Głośny na wybrzeżu tem,Gdzie Eleuzy wspólny gródNa dzień igrzysk zwabia lud,Gościsz i w naszej ziemicy,W Tebach, w Bachantek stolicy, 10
Gdzie Ismenu lśni przeźrocze,Gdzie nasienie wzrosło smocze.
Jasny płomień ku twej czciNa Parnasu wzgórzach lśni,Gdzie kastalski bije zdrój 15
I gdzie nimf koryckich rójZ Bachantkami składa chór.Ty z Nizejskich schodzisz gór,Rzucasz bluszczów gęste strojeI zielone winnic zwoje; 20
Słuchasz, jak Bachantek gronoW Tebach pieśń grzmi nieskończoną!
Teby, gród nad grody słynny,Ulubiony to twój dom;To twej matki gród rodzinny, 25
Której życie wydarł grom.Dziś, gdy on zaniemógł srogo,Ty zbawienną zstąp nań nogą.Przebądź Parnasu opokę.Czy grzmiącą morza zatokę. 30
Ty, coś wodzem gwiazd na niebie,Ty, co pośród nocnej poryUroczyste zbierasz chory;Synu Zeusa! prosim ciebie,Zstąp tu do nas, zstąp ze swemi 35
Tyadami naksyjskiemi,Co po grodzie w nocy całeDziką pieśnią, chorowodem,Rozbrzmiewają Jacha chwałę,Który szaleństw ich powodem. 40
Comentarios
Cargando comentarios…