Stasimon IV
Traducido del griego antiguo por Kazimierz Kaszewski
Antygona
Danae świetna też była z rodu;W miedzianej wieży zaparta, schła,A pozbawiona światłości dnia,W ciemnym swym grobie zmarła zamłodu;Chociaż Zeus, córko, w głębie jej łona, 5
Skrył złocistego deszczu nasiona.Lecz moc Wyroku jest nieugięta!Jej słuchać muszą czarne okrętaPluszozące w falach; pod jej rozkazem,Wieże i wojny grzmiące żelazem. 10
I król Edonów, Dryasa dziecię,Okrutnej doli doznał na świecie:Śmiał się Bachowi stawić zuchwale,Więc on też żywcem zakuł go w skale.Dopiero poznał półgłówek ów 15
Jak bogi karzą bezbożność słów.Bo też doprawdy szalał zawiele:Wstrzymał Bachantek huczne wesele.Pochodnie Bacha zgasił, niestety,Rozgniewał Muzy, głusząc ich flety. 20
Między Bosforem i Salmidessem,Tam, gdzie Cyanu wąskie przestworzeNa dwie rozłogi rozkłada morze,Gdzie ludy żyją z bogiem Aresem;Syny Fineja tam, wobec boga, 25
Przez niesłychaną macochy zbrodnięStracili jasne wzroku pochodnie.
Oj, biedneż dzieci! macocha srogaZbroi dłoń krwawą w ostrą iglicęI ostrz w pasierbów topi źrenice. 30
A choć okropnie cierpieli sami,Jednak jęczeli nad cierpieniamiNieszczęsnej matki, z której zamęściaBiągłeCiągłe spadały na nich nieszczęścia.Szła ona przecie z Erechtów rodu, 35
Córka Boreja, żyła za młoduSród burz ojcowskich, między granity,Z końmi w zawody biegła w gór szczyty;A choć krew bogów — musiała przecieWyroków woli uledz na świecie. 40
Wszak i Dryasa potomek, waleczny bohater Likurgos.Długo nie pożył, jak tylko się oparł niebieskim potęgom:On Dyoniza szaleńca piastunki przed laty w pogoniSpłoszył na świętym1 Nizeju; a te umajone swe laskiWszystkie zarazem na ziemię rzuciły, gdyż Likurg mordercaSrogim ościeniem je raził; wylękły zaś bóg DyonizosW morza bałwany się rzucił, gdzie Tetys na łonie go skryłaZ trwogi drżącego gwałtownie przed groźnem wołaniem mocarza.To też na niego zawzięły się bogi, bez troski żyjące.Ślepcem go syn wiec Kronosa uczynił, a potem niedługoPożył, gdyż ściągnął na siebie nienawiść wszystkich nieśmiertelnych.
Comentarios
Cargando comentarios…