Miasta (W szumie deszczów...)

W szumie deszczów, w trzasku błyskawic,Dekoracje darłem na strzępy.Zbłąkanemu, jak Musset, w winnicach,Co noc szeptał kamienny święty.

Tam, na moście czarnym, westchnienia,Księżyc zimny, plejady upalne.O, śmiertelna goryczy omdlenia,Mój ty smagły chłopcze z nad Lung-Arno!

Teraz leżysz, nieznany poeta,Na tarasach zieleni, w grobie.Przepowiadam smutnych poetów,Tylko ciebie zapomnieć nie mogę.

Comentarios

Cargando comentarios…