Piosenka sentymentalna, której jednak nie trzeba brać zanadto seryo

Czy pamiętasz jeszcze te wiośniane dniPierwszego twych zmysłów dziewczęcych rozkwitu?Może o nich czasem serce twoje śni,Kto wie, może we śnie omdlewa z zachwytu?A gdy cię owładnie wspomnień tęsknych szał,Może czasem marzysz o cichej sielance,Gdym z ust wpół-dziecięcych pierwszy uścisk brałW jakiejś ogrodowej ustronnej altance...

Może czasem wspomnisz słodkie chwile, gdymUczył pierwszych pieszczot twe nieśmiałe rączki,

Kiedym się upijał pierwszym dreszczem twym,Młodziutkiego ciała gdym rozwijał pączki...Dziś ty w pełnej krasie, jak dojrzały kłos,Innym dajesz szczęście na twej piersi białej,(Kłos niema piersi? to nic nie szkodzi, proszę nie przeszkadzać!)Mnie w inne ramiona rzucił dobry los,Dziś u moich kolan igra synek mały...

Gdy to dziecko dojdzie już chłopięcych lat,Kiedy na nie przyjdzie czas wiosennych rojeń,Wówczas twej piękności nawpół zwiędły kwiatDyszeć będzie czarem ostatnich upojeń;Ocal biedne dziecię od miłosnych mąkNiech je twoja dobroć do siebie przygarnie,Niechaj pierwszą słodycz weźmie z twoich rąk,Niech nie zna, co pragnień młodzieńczych męczarnie.

Niechaj na nie spłynie dawna tkliwość twa,Ono da ci w zamian pieszczot swych pierwiosnki,Chciej być tem dla niego, czem dla ciebie ja —Niech się ozwie echo dawnej, cudnej piosnki...

Comentarios

Cargando comentarios…