Wiérzba
Szkoda, mój tato, że z każdą wiosnąGruszki na wiérzbie także nie rosną.Na co chłop wiérzbą drogę wysadza,Ona na drodze tylko zawadza?Bardzo się mylisz, mój synku drogi,Odpowie ojciec: kmiotek ubogiWielką ma z wiérzby w domu wygodę.Z wiérzby przydatne gałązki młode,Niémi to kmiotek ogrody grodzi,Kmiotek po witki do wiérzby chodzi,A potém z witek koszyki plecie,Lub zgrabne klatki wyrabia w lecie;
Wreszcie na zimę jak braknie drzewa,Chrustem z wiérzb starych chatę ogrzewa.Wszak i fujarki, pomnisz zapewnie,Które na wiosnę grają tak rzewnie,Pastuszki robią z wiérzby zielonéj,Potém na sprzedaż niosą do miasta:Tymczasem wiérzba znowu odrasta,I pożyteczna latem i wiosną,Chociaż na wiérzbie gruszki nie rosną.Gdy kto dwie rzeczy ma do wyboru,Niechaj nie sądzi nigdy z pozoru....
Comentarios
Cargando comentarios…