Jéj imie

Traducido del francés por Bruno Kiciński

Czystéj lilii wonność, blask złotego wianka,Ostatnie dnia gwarzenie,Słodki szmer, gdy z swym lubym pieści się kochanka,Żegnająca ulotnéj godziny westchnienie;Dziécięcia piérwsze marzenie,

Siedmiobarwna przepaska, którą z nawałnicy,Słońce, na znak zwycięztwa, na niebie rozwiesza;Traf niespodziany, który rzecz nam lubą wskrzesza,Najtajniejsze życzenie niewinnéj dziewicy,Przyjaźń, gdy w smutku pociesza,

Śpiéw dalekiego chóru i te cudne brzmienia,Które z Memnona zorzy wzbudzały wejrzenia,Ulatające drżenie gasnącego dźwięku,I wszystko, czemu myślą dodajemy wdzięku,Mniéj miłe od jéj imienia.

Wymawiaj je po cichu, jak w modlitwach wszczętychKapłan cicho błagalne westchnienia wyraża,

Niech będzie wiecznym blaskiem tajnego ółtarza,Niech będzie błogiém hasłem, które w świętym świętych,Ten sam głos zawsze powtarza.

Bracia! nim lejąc śmieléj wyrazy ogniste,Wespół z innémi imiony,Odważę się wymienić to imie, tak czyste,Tak święte, które miłość, jak skarb’ drogo czczony,Głęboko mi wyryła w duszy utajonéj;

Piérwéj, śpiéw mój, tych śpiéwów świętości nabierze,Których klęcząc słuchają stali w swojéj wierze,Będzie się dźwięk uroczy w powietrzu odbijał,Jak gdyby aniół ziemi sprzyjający szczérze,Niewidzialnémi skrzydły nad nami przemijał.

Comentarios

Cargando comentarios…