Część pierwsza — Księga siódma — VI
Traducción anónima del francés
Nędznicy
Na mieście ogromne zrobimy wydatkiI wiele kupimy z szczodrotą rozrzutną; —Różowe są róże, a modre bławatki,Co kocham, jest przy mnie, nie mogę być smutną.
W wzorzystej oponie, z gwiaździstą koroną,Najświętsza Panienka przyjść — do mnie raczyła,I rzekła z dobrocią; „Oto pod zasłonąPrzynoszę ci dziecię, o któreś prosiła“.
Biegnijcie do miasta, biegnijcie sąsiadki,Po igły, naparstek, po nici i płótno,Na mieście ogromne poróbcie wydatkiI wiele kupujcie z szczodrotą rozrzutną.
Kolebkę ustawię, pościołkę dam czystą,Wstążkami przystroję powłoczki, sukienki; —Chociażby Bóg dał mi swą gwiazdkę złocistą.Ja wolę me dziecię z rąk Świętej Panienki.Pytacie: — „dlakogo potrzebne mi płótno?“„Dla mego dziecięcia od Marji mej Matki“.Różowe są róże, a modre bławatki,Co kocham, jest przy mnie, nie mogę być smutną.
— „Upierzcie to płótno“. — „Gdzie?“ — W rzece nad brzegiem...I zróbcie sukienkę z wielkiemi fałdami;Ja na niej wyszycia złocistym dam ściegiem,Przystroję ją całą wstążkami, kwiatami...“— „Ach! dziecię nie żyje!... cóż z płótnem się stanie?“ —— „Przykryjcie niem moje śmiertelne posłanie“.
Na mieście ogromne zrobimy wydatki,I wiele kupimy z szczodrotą rozrzutną; —Różowe są róże, a modre bławatki,Co kocham, jest przy mnie, nie mogę być smntną.
Comentarios
Cargando comentarios…