Przechadzka (Hugo, 1849)

Traducido del francés por Bruno Kiciński

Zarzuć zasłonę z gazy, po któréj tak mile,Płodną twoją igiełką wsiałaś kwiatów tyle,W chłód lip, idź do kochanka.Otul się w tkankę ciepłą, skarb kaszmiru drogi,W którym może ukrywał Emir sztylet srogi,Lub zazdrośną pierś Sułtanka.

Widzisz w świetle zachodu dymiące się wioski,Dym się wznosi i mija, — tak mijają troski,Duma, chwała i znaczenie.I my błyszczeli w koléj czczych marzeń igrzyska,Jak ten dym, co od słońca gasnącego błyska,Nim go zdmuchnie ostatnie wieczoru powienie.

W chwili, w któréj, w dalekim poziomie, dzień kona,Jak-to miło iść z osobą,Co dla nas tylko żyje; jak miło iść z tobą,Gdy od trosk wolna, jednak idziesz zamyślona;I do wonnéj nocy tchnienia,Mięszasz wonne odetchnienia!

Comentarios

Cargando comentarios…