Złe języki

Traducido del francés por Zenon Przesmycki

Gołąb’ się kocha w gołębicy!Okropny skandal ten przygnębiaKrzak głogu wiosną białolicy.Gołąbka kochać śmie gołębia!Wieść się rozszerza wnet w grabinie.Bracia i siostry ich wydają.Bywa tak w świecie, że w rodziniePomiędzy wrogów żyjesz zgrają.Co komeraży, szpiegostw, plotek!Nic ludzi tak nie rozgorycza,Nie gorszy starych tak dewotek,Jak szczęścia cicha pieśń słowicza.Więc — wściekłość z racyi tej eklogi!Skrzydlaty sejm w tysiączne głosyObmawia, wkłada w swe dyalogiMożliwe kolce, groty, ciosy.Modra sikora i pstra araRzucają różne „bo“, „lecz“, „zasię“,Śmiesznemi gesty pliszka staraWkrąg cudzysłowy sieje, zda się.„Wiem o tym leniu to i owo!“ —Rzekł kruk, z tych sędziów, co cnót strzegą. —„Znam jego praczkę przypadkowo.“„A ja znam jego odźwiernego.“

„Ona też widać niezbyt sroga!“„Czyż to przynajmniej mąż i żona?“„No, no, nagroda cnót, na Boga,Gołąbkom tym nie przeznaczona!“„Bluźnierczy związek!“ mówi sójka.„Ça ira!“ zięba dziób rozdziera.Czeczotka: „kocha się ta dwójka!“Sroka dodaje: „Et caetera!“„Co wieczór, kiedy zmrok zapada,On nawołując do niej zmierza“, —Czyta w raporcie cała rada,Złożonym jej przez nietoperza.Sejm ptasi grzmi groźnemi słowy,Przekleństwo rzuca, bill uchwala.Taki to świat jest. Sąd surowyTo często plotek nędznych fala.O, strzeż się, Różo, biedne dziecię,Gadanin tych zajadłych wrzenia.Miłość, o której głośno w świecie.To krzak różany bez korzenia.Pomyśl, o piękna ma, co znaczyOpowieść ta i co zawieraPomnij: to tylko baśń — inaczéj:To prawda wieczna, święta, szczera.

Comentarios

Cargando comentarios…