Tomek Baran (Reymont, 1923)
Jedna baba oszalała,A druga się wściekła,Trzecią dyabeł okulbaczyłI pojon do piekła.
Ja za wodą, ty za wodą.Jakże ja ci buzi podom?Podom ja ci na listecku,A naści-że, kochanecku
Wojtecku, Wojtecku,Nie siedź na przypiecku —Ino chodź do wdowy,Bo ma chleb gotowy.
Będziesz miał, kiej w raju — moje ty kochanie,Zjesz syrek na wieczór — kurę na śniadanie.
»Mazury, Mazury! chłopy kiej drabany!»Sadzić wama kury — nie chodzić do panny!Hu — ha!«
»Nie boję się chłopa, choćby była kopa —»Nie boję się wilka, choćby było kilka.Hu — ha!«
»Od wszelkiej rozpaczy! —
Wybaw nas, Duchu święty Boże«
— »Od potępienia wiekuistegoWybaw nas, Duchu święty Boże...
Od nagłej i niespodziewanej śmierciWybaw nas, Duchu święty Boże.
Comentarios
Cargando comentarios…