Do Sawantki

O Ty, dla której szybciej niż embrjonachGrzmi ictus cordis, w mej „piersiowej jamie“,Pozwól, niech Tobie z lutni po AmfjonachOdziedziczonej, w melodyjnej gamieZadzwoni oda, pełna boskich żarów, —Hymn — Twych zielonych godny okularów!

Ni bym się ważył u stóp Twych „paluchów“Składać trywialne sonety lub ronde’y,Boś Ty jest wyższą od poziomych duchów,I wciągasz wszystko w zakres lupy, sondy,I „ściśle biorąc rzecz“, widzisz w miłości„Fizjologicznej objaw konieczności!“

Tybyś wyśmiała mnie, gdybym banalnieRzekł, żeś „do jodły podobna z smukłości“, —A więc — powiedzieć muszę, że „normalnieSą zbudowane Twe mięśnie i kości“,

(Tyle rzec mogę „ab invisis“ — z góry,Boś się wyparła przesądów — turniury).

Tybyś wyśmiała mnie, gdybym Twe ustaChwaląc — powiedział, że „są jak kalina“,Więc znając Twoje naukowe gusta,Powiem że krasą ust Twych „Hematyna,Która zepewnezapewne — świadkiem Twoja cera,Pół siodma od sta żelaza zawiera“.

Więc też nie nazwę ząbków Twych „perłami“,Stary kochanków powtarzając koran,Bo Ty wiesz dobrze — mówiąc między nami —Że to nie perły, lecz — „wapna fosforan,Tkanka chrząstkowa, i trocha cementu“,I śmiałabyś się z mego komplementu.

Więc Ci nie powiem ksieni EskulapaŻe „dla Cię tylko me serce uderza“ —Lecz muszę rzec już: „Serca mego klapaDla Cię wciąż tlenem treść moją odświeża,Pędząc krwi ciałka mej miłością żarnePrzez płuca w żyły — w klatki kapilarne“.

Ni Ci też powiem, że „o Tobie myślęCiągle, — żeś całą mi zabrała duszę“,Lecz wiedząc jak ty wyrażasz się ściśle,Także o większą ścisłość się pokuszę,Mówiąc, że świeci w idealnym blaskuObraz Twój wryty — w mym mózgowym piasku!“

Ani też wiecznych, dogrobowych ślubówRobić nie będę Tobie — o kochana!Bobyś się śmiała z tych smalonych dubów,Wiedząc, co znaczy „pierwiastków przemiana“I że „na starość z cieplika ubytkiem,I miłość z serca ulatuje z kwitkiem!“

Niechaj więc Wasza Uczoność nie sarka,Że ku Jej chwale te spiewając hymny,Nie mogę roztlić jak Tass lub PetrarkaW niebiański płomień mowy nauk zimnej,Lecz zechce zważyć, że w obliczu sondy,Miłość i zapał — to jeno przesądy!

Comentarios

Cargando comentarios…