Mumja
Ja jestem mumja! — Mam tysiąc lat,Mowy mej nikt nie rozumie,I nie rozumiem nikogo już,Więc niemy błąkam się w tłumie.
Za dni Rhamzesa złożono mnie,W ciemną framugę grobową,I wyrzeźbiono na grobie znak:Potężne zmartwychwstań słowo.
Złoty Anubis siadł mi u głów,W mogilne szepcząc marzeniaSpiącemu w ciszy, wesołą wieśćO wielkim dniu wyzwolenia.
I śniłem — śniłem przez tysiące latO słońcu co z snu mnie zbudzi,Aż mnie z grobowych wyrwano bram,I porzucono wśród ludzi.
Jamami oczu patrzę na świat;Mowy mej nikt nie rozumie,I nie rozumiem nikogo już,Więc niemy błąkam się w tłumie
I gwarnem życiem wre wkoło tłum,Lecz obcem jest mi to życie,I niema czaru, któryby mógłGrobowe przerwać mi śnicie.
Mówcie, czyż wskrześnie Oziris wstał?Żałobyż czasy skończone?I czemu z świętych Izydy licPłocho zdzieracie zasłonę?
Co znaczy zgiełk wasz? co znaczy śpiew?Co wesołego gwar śmiechu?I czemu zdobyć — powiedzcie mi! —Nie mogę piersiom oddechu?
Szalony miota łonem mem gniew,I wściekły błąkam się w tłumie,I chciałbym krzyczeć i chciałbym kląć!Darmo! czyż kto mnie zrozumie?
W grobowy znów mnie zanieście chram,W śmiertelne złóżcie powicie,I śnić pozwólcie..... O milsza śmierć,Niźli upiorne to życie!1880.
Comentarios
Cargando comentarios…