Omnia ad majorem Dei gloriam

W pysznym siedzieli salonie,Pijąc herbatkę ze smakiem;Damy ją piły z śmietanką,A zaś prałaci z arakiem.

A byli sami to święci:Niedzielna Lojoli pieczeń,Bracia w Wincentym a Paulo,I siostry — w Madame de Svetchene.

Więc rozmawiali pobożniePrzy smacznych mięsach i winkach,O strasznem zepsuciu w „masach“,I — swoich dobrych uczynkach.

„Ach! — westchnie Szambelanowa —Zbliżenie samo jest mękąDo tych nieszczęsnych, co jawnieBożą dotknięci są ręką!“

„Gdy mi odwiedzić ich przyjdzie,Croyez moi drżą mi kolana,Bo czuję, że ci grzesznicyMuszą być w władzy szatana“.

— „Lecz jaki tryumf AniołaWydrzeć ofiarę z tej paszczyOzwie się Abbé i ćwiartkęKapłona do gęby wtaszczy.

(Abbé się chował w Paryżu,U dam był wielce lubiony;Zręcznie rozbierał dogmaty,A zręczniej jeszcze — kapłony!)

— „Byłam dziś — rzecze Hrabina —W podobnym wilgotnym lochu;Pięć kroków w kwadrat zaledwie,A ludzi jak gdyby prochu“.

„Songez donc jak to zepsucieKrzewi podobne mieszkanie;Pêle-mêle się gnieżdżą tam chłopcyI dziewki, tak jak Cyganie!“

— „„Oh shocking!““ jęknie Angielka,Jak gdyby tknął ją paraliż,A suchotnicza HrabiankaMarząc wpatrzyła się w talerz.

— „I — ciągnie dalej HrabinaBiorąc do ręki wachlarzyk. —„Z litości dałam tym biednymMój własny Złoty Ołtarzyk“.

Tu krzyknie Księżna w zachwycie:„Ja admiruję Cię droga!“— „„O Pani — wmięsza się PlasioWstaw ty się za mną do Boga!“

— „Me córki — rzecze Grand’dama —Oddać do Sacré Coeur muszę,Bym mogła już bez przeszkody,Ratować grzeszne te dusze““.

„Ja sądzę — napomni Profan —Że myśleć należy prędzejNiż o zbawieniu tych biednychO tem jak ulżyć ich nędzy!“

— „Ciało należy umartwiać!Sapnął otyły Kanonik,I wlał z westchnieniem do szklankiCały araku flakonik“.

— „Nietylko chlebem się żyje“ —Ozwie się Abbé w ton fletu,„Ale i duchem też Bożym!“I — połknął kawał pasztetu.

Tak bije Pismem ProfanaFijoletowy paszalik,Damy zaś radzą tymczasemO balu na korzyść kalik.

Za suknie pewnie wydadząZ jakie dwadzieścia tysięcy,Lecz za to bal ten przyniesieBiednym z pięć reńskich, mniej więcej.

Comentarios

Cargando comentarios…