Z mądrości narodu
Politycy moi, co liczycieNa pieczonych półmiski gołąbków,Które z chmur nam mają spaść, mówicie,Ach, nie ostrzcie sobie próżno ząbków,Mylnej los nasz zwierzając rachubie;— Kruk krukowi oka nie wydzióbie!
Byłaby to pewnie piękna gratka,Gdyby spadła pieczeń nam z błękituRzecz zapewne w Austryi nawet rzadka!Lecz nie róbcie sobie apetytu;Piaskiem waszych rachub jest opoka;— Kruk krukowi nie wydzióbie oka!
W własnem sercu naszem, w własnej głowieLeży przyszłej doli naszej ziarno,Bo choć kraczą na siebie krukowie,Choć w powietrzu niby duszno, parno,Wrogi znów się zgodzą — byle zdrowi!— Nie wydzióbie oka kruk krukowi!
Comentarios
Cargando comentarios…