Kazimierz Brodziński. Studyum — II

Ciemno wszędzie, głupio wszędzie,Nic nie było, nic nie będzie.

Na jakiej ziemi, z jakim ludem żyjesz razem,Takiego twoje pienia niech będą obrazem,Niechaj inni śpiewają Arkadyjskie gaje,Krwawe brzegi Skamandru i Saturna kraje,Ty, ceniąc wszędzie piękność, własną śpiewaj ziemię,Wspólne czucie w przygodach i zwyczajach plemię.Zagrody, gdzie młodości minęły ci lata,Za które wszystkie kraje zbroczył krwią Sarmata,Na której złożysz kiedyś uśnieżoną głowę,Która grób twój umai w gałązki świerkowe.Maluj to morze kłosów, pod skałami Tatrów,Z skromnym gnące się skarbem przed wściekłością wiatrów,Wiecznie zielone bory, zbożo-pławne rzeki,Stada błądzące w polach, sady i pasieki,Ruiny, smutne świadki dawnej przodków chwały,Mogiły, co z ojczyzną synów pogrzebały.Śledź zgasłych ojców czyny, łańcuchem niezłomnymSprząż dawną miłość kraju z plemieniem potomnym.W ziomkach ucz się znać ludzi, w nich czerpaj natchnienieIch uczuciem wzbudzone, im poświęcaj pienie.

Tego dzieła są drogie i chwała nie płocha,Kto zna kraj jak Krasicki, jak Niemcewicz kocha.

Comentarios

Cargando comentarios…