Miłość (Dzierżanowski)

Wyłoniona z eterów toni niewidomie,W miłosne, srebrne mgławic otulona zwoje,Drgała już. nim się życia otwarły podwoje,W pierwszym, jaki z nicości wypłynął, atomie...

Chłoniąc moc życiodajną z przestworów łakomie,Rozpostarła bezkresne panowanie swoje,W niezliczone słońc nowych wcielając się roje.Stanęła przed człowiekiem wszechświata ogromie!..

Przez szał i mękę twórczą wszechistnień łańcucha,Szła. jutrznianc rozbłyski rozsiewając złote,Szła po głazach i cierniach, gdzie śmierć władnie głucha.

Aż krzyżem naznaczyła ludzkości Golgotę —Skąd, jeśli byt zjawiskiem ma się stać znikomem.Miłość uleci w próżnię z ostatnim atomem...

Comentarios

Cargando comentarios…