Sonety — CII

Traducido del inglés por Maria Sułkowska

Miłość ma rośnie, choć mdła jest pozornie;I nie mniej kocham, chociaż mniej w uczynkach.Miłość nie towar, by jej blask, przezornie,Właściciel głosił, jak kupiec po rynkach.Tej wiosny była miłość nasza hoża,I opiewałem ją wierszem rówieśnym;I Filomela latem śpiewa wczesnym,Gardziołko zamknie, gdy złocą się zboża.Lato ma dzisiaj nie mniej słodkie wdzięki,Niż gdy noc ciszył smętny hymn słowiczy,Lecz ptaków leśnych brzmią w gałęziach dźwięki,Piękno rzadkością cenniejszym się liczy.Więc tak, jak słowik, milczę czasem chętnie,Nie chcąc Cię nużyć mym śpiewem natrętnie.

Comentarios

Cargando comentarios…