Sonety — CIV
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Nie będziesz nigdy, druhu, dla mnie starym:Mnie, jak w dzień pierwszy, lśni Twa piękność świetnie,Gdyś oko moje wzroku podbił czarem.Trzy zimy zdarły chwały gajów letnie,Trzy wiosny zżółkły jesiennym pożarem,Mknąc, przed mym wzrokiem, w pór rocznych pochody,Trzech kwietniów wonie czerwiec spalił żarem,Odkąd Ciem ujrzał: jeszcześ i dziś młody.Ach! lecz podobna skazówce zegara,Piękność umyka niewidzialnym biegiem.I Twoja hożość, zda się wiecznie jara,Jak woda płynie: wzrok mój złym jest śpiegiem.Płacz, iż przed Tobą, przyszłe pokolenie,Plękności lato w śmierci legnie cienie.
Comentarios
Cargando comentarios…