Sonety — CLIII
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Przy żarze swoim zasnął Kupid młody;Co wnet skłoniło Dyany służebnicę,Miłość niecący ogień cisnąć w wody,Których chłód rzeźwił leśną okolicę.Z Miłości ogniów, woda wzięła, świętychCiepło wieczyste, które dotąd grzejeI jest kąpielą: przez wieków kolejeLudzi ratuje od chorób przeklętych.Kupid żar nowy z oczu miłej czerpie;Chłopiec mej piersi dotknął się dla próby.Do wód przybyłem leczyć się, bo cierpię,Lecz smutnym gościem, jakby pewnym zguby.Kąpiel jest płonną: moje uzdrowienieW oczach, skąd Kupid nowe wziął płomienie.
Comentarios
Cargando comentarios…