Sonety — CXLI
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Oczyma kochać nie mogę Cię bardzo,Bo błędów tysiąc widzą w Tobie snadnie;Lecz serce kocha to, czym oczy gardzą,I wbrew wzrokowi w szał miły popadnie.Słuchu nie pieści głosu Twego brzmienie,Nie pragnie dotyk, do swywoli skłonny,Albo zmysł smaku, albo powonienie,Zażywać z Tobą rozkoszy zbyt płonnej.Świadectwo zmysłów, klepek którem cenił,Z obłędnej służby serca nie wyzwala;I nierząd męża podobieństwo zmienił,W dumy Twej raba, w nędznego wasala.W niedoli mojej jednym się pocieszę:Iż bólem karze ta, dla której grzeszę.
Comentarios
Cargando comentarios…