Sonety — CXXXI
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Tyranem jesteś, choć nie jesteś gładką;Jak piękność pyszna, bywasz nieraz sroga,Bo wiesz, że miłość szalona i błoga,Ma cię za klejnot i cną perłę rzadką.A jednak mówią ludzie wiary dobrej,Ze postać Twoja miłości nie budzi;Przeczyć im głośno, nie dość jestem chrobry,Klnę, żeś miłością, gdym zdala od ludzi.Wiem, że przysięgi nie są moje krzywe:Tysiące jęków dobywa z mej piersiMyśl o Twej twarzy, jak świadectwo żywe,Iż czar Twych mroków, jest mym zdaniem pierwszy.Czarnymi bowiem tylko są Twe czyny,W nich szukać trzeba potwarzy przyczyny.
Comentarios
Cargando comentarios…