Sonety — LI
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Tak miłość moja konia powolnościWybaczy chętnie, gdy w drodze mnie wstrzyma.Bo pocóż śpieszyć tam, gdzie Ciebie niema?Póty nie wrócę, nie trzeba chyżości.Ale z powrotem nie zdzierży koń nogą,Bo choćby pędził, nie poleci duchem.Jadąc na wichrze, bość będą ostrogą,W locie skrzydlatym, lotnym wzgardzę ruchem.Żaden koń żądzy kroku nie dotrzyma:Dlatego żądza miłości przeczystejCiała nie weźmie w swój pościg ognisty. —Miłość przebaczy szkapie, choć się zżyma.Od Ciebie odszedł, z uporem, powoli,Niechaj, gdy pędzę, kroczy wedle woli.
Comentarios
Cargando comentarios…