Sonety — LXVIII

Traducido del inglés por Maria Sułkowska

Bo lico jego przeszłości jest kartą,Gdy piękność żyła i gasła jak kwiecie;Nim kłamu droga stała się utartą,Nim brak piękności znany był na świecie.Zanim dziewczyny zmarłej warkocz złotyGrobowców prawo, odcięte zostało,By głowy żywej wystroić pustoty;Nim zmarłych runo żywych kryło ciało.W nim widzę czasy starożytne świata:Święte, bez ozdób, a w prawdy pogodzie.Obcą zielenią nie tworzyły lata,Nie kradły starszych, by się wydać młodziej.Świat go przechowa, jako piękna hasło,By fałszom sztuki wskazać piękność zgasłą.

Comentarios

Cargando comentarios…