Sonety — LXXIII
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Oglądasz we mnie tej pory odbicie,Kiedy z gałęzi strząsa wicher chłodnyOstatnie liście; drzew puste kaplice,Gdzie ptasząt śpiewał niedawno chór zgodny.Oglądasz we mnie dnia brzaski ostatnie,Gdy dzień truchleje na zachodnim niebie,A noc mu coraz państwo światła kradnie,Sobowtór śmierci, która w ciszę grzebie.Oglądasz we mnie ognia tego tlenie,Co na popiołach młodości swej leży,Łożu, gdzie śmierci otoczą go cienie:Co żartwą dawniej, dziś śmiercią w obieży.Wszystko to widzisz i wzmacniasz kochanie,Zanim ostatnie nadejdzie żegnanie.
Comentarios
Cargando comentarios…