Sonety — LXXXVI
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Czy dumny żagiel pysznych jego wierszy,Które rozwinął w pościgu za Tobą,Myśli dojrzałych zniszczył plon mój pierwszy,Łono, gdzie rosły, upodobnił grobom?Czy to duch jego, przez duchy uczonyPisać nadludzko, położył mnie trupem?Nie on, nie duchy, co nocy osłonyWiedzą mu jaśnią; mój strach nie ich łupem.On lub uprzejmy duch jego domostwa,Który mu nocą tchnie światło mądrości,Nie mogą sobie przypisać zwycięstwaI nie ich strachem przerażenia mdłości.Dzieł jego jesteś treścią i powabem,Treści mi zbrakło: przeto wiersz mój słabem.
Comentarios
Cargando comentarios…