Sonety — XII

Traducido del inglés por Maria Sułkowska

Gdy słyszę dzwonów czas liczące głosy,Przed nocą straszną gdy dzień chrobry klęka,Gdy fiołka gaśnie nadobna wiosenka,A wiek ubiela srebrem krucze włosy,Gdy z drzew wyniosłych opadają liście,Pastuszej trzody niedawne ochrony,Zieleni letniej gdy w stos rzucą kiście,Gdzie chrzęszczą szklanie, aż je zgryzą szrony:O gładkość Twoją, miły się kłopocę;Bo czas Cię pojmie jak zdobycz żałosną:Czary i krasy tracą swoje moceI gasną w miarę, jak w krąg drudzy rosną.I nic od Czasu kośby Cię nie zbawi,Lecz Twe potomstwo Czas butny zniesławi.

Comentarios

Cargando comentarios…