Sonety — XLI
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Te winy drobne, co grzechem swobody,Gdy mnie nie pomną serce Twe i oczy,Dosyć tłomaczą Twój wdzięk i wiek młody:Jeszcze pokusa tropem Twoim kroczy;Z uprzejmych ściągnąć najłatwiej haracze,A źle Cię broni piękności osłona.Jakiż syn niewiast, gdy niewiasta płaczeW łzach jej nie cieszy, aż łzą go pokona?Lecz mogłeś moje ominąć domostwo,Powściągnąć hożość i młodość zbyt bujną.Które z swywoli ciągną Cię w łotrostwo,Gdzie łamać musisz przysięgę podwójną:Jej, bo ją kusisz wdzięków Twych słodyczą,Twoją, bo czyny przyjaźni Twej przeczą.
Comentarios
Cargando comentarios…