Sonety — XXI

Traducido del inglés por Maria Sułkowska

Muzy nie myślę za wzór wybrać sobie,Co malowaną pięknością natchniona,Niebios używa ku rymów ozdobie,Iż pięknem wszelkim zdobna piękność płona.I parzy piękność w porównaniu gładkimZ księżycem, słońcem, z mórz i ziem skarbami;I z wiosny kwieciem, z wszelkim cudem rzadkim,Które pod niebios chroni się stropami.Zwólcie mnie pisać; jak kocham: z prostotą;A potym wierzcie, iż gładszym mój miłyNiż kto bądź w świecie, choć nie lśni jak złoto,Jak nocnych niebios pochodnie świeciły,Niech mówią, którzy słowa puste lubią,Zmilknę, bo słowa prawdę szczerą gubią.

Comentarios

Cargando comentarios…