Sonety — XXVIII
Traducido del inglés por Maria Sułkowska
Ciała i duszy, jak zaznam spokoju?Ani w dzień spocznę, ani nocnym cieniem.Noc nie ochładza dziennych trudów znoju,Lecz dzień jest nocy, a noc dnia brzemieniem.I choć dzień nocy, a noc dnia jest wrogiem,To zgodnie jeden z drugą mnie udręcza,Dzień dręczy trudem, noc szyderstwem srogiem,Ze trud od Ciebie coraz mnie odstręcza.Dniowi pochlebiam, żeś jak dzień jest blady,Że łaską piękna jaśnisz dżdżyste pory:A nocy znowu rozpowiadam śniadej,Że miasto gwiazdy wyzłacasz wieczory.Lecz dzień się za dniem coraz smętniej wlecze,A noc za nocą bólu ostrzy miecze.
Comentarios
Cargando comentarios…