Sonety — CXL
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
Bądźże rozumną tak, jak jesteś srogą,I nie wyzywaj niemego językaMej cierpliwości, gdyż me słowa mogąWyrazić boleść, która mnie dotyka.Jeśli mi radzić wolno, niech ma luba,Choć mnie nie kocha, że mnie kocha, powie.Wszakże choremu, gdy mu grozi zguba,Na pocieszenie lekarz wmawia zdrowie.Ja, oszalawszy, gdy mną rozpacz wzruszy,Mógłbym szkalować ciebie, a wiem przecie,Iż szał wnet znajdzie oszalałe uszyNa tym przewrotnym, tak haniebnym świecie.Ku mnie wzrok kieruj, byś nie była lżoną,Choć serce twoje inną chodzi stroną.
Comentarios
Cargando comentarios…