Sonety — CXLVIII
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
Ach! Jakież miłość wsadziła mi oczy,Iż, według prawdy nie widzą już rzeczy?A jeśli widzą, jak się um mój toczy,Że prawdziwemu ich widzeniu przeczy?Jest li to piękne, na co patrzą one,To pocóż mówi świat, że jest inaczej?W przeciwnym razie zdanie to nie płone,Że miłość z lichych idzie spostrzegaczy,Lecz choćby miała wzrok i najbystrzejszy,To osłabiają łzy go i czuwania.I nic już wiary w to mi nie umniejszy,Iż słońce jasne, gdy się z chmur odsłania,Chytra miłości, oślepiasz mnie łzami,Abym nie dostrzegł, jaki błąd cię plami!
Comentarios
Cargando comentarios…