Sonety — CXXIV

Traducido del inglés por Jan Kasprowicz

Jest li ma miłość li dzieckiem próżności,Los bękartowi wnet ojca odbierze;Czas, co miłuje i Czas, co się złości,To w chwast ją wliczy, to znów w kwiaty świeże.O nie wytworem przypadku jest ona,Jej nie dokucza pyszniący się zbytek,Niezadowoleń cios jej nie pokona,Których tak pełen jest dziś świat nasz wszytek;Jej nie przeraża polityka żadna,Kacerz, co zmierza do rychłego końca,Ona li sama jest tutaj wszechwładna,Wzrost jej nie zawisł od deszczów ni słońca.O, błaźni czasu o tem świadczyć mogą,Co marli w cnocie, a szli grzechu drogą.

Comentarios

Cargando comentarios…