Sonety — CXXXIII
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
O, gore sercu, co w ból tak ponuryTopi me serce! Rani dłoń twa dzikaI mego druha! pocóż te tortury?Przecz go w niewoli zmieniasz niewolnika?Mnie odebrały mnie twe srogie oczy,Me „ja“ najbliższe w mrok się większy grzebie,Potrójna boleść trojako mnie tłoczy,Straciłem jego i siebie i ciebie!Zamknij me serce w kaźni swego łona,Puść jego serce, me jest zań poręką,Serce me wszędzie straż nad nim wykonaI ty przestaniesz ścigać mnie swą męką.O, nie przestaniesz! Ja i to, co jaźniMej jest własnością, w twej jesteśmy kaźni.
Comentarios
Cargando comentarios…