Sonety — LXVII

Traducido del inglés por Jan Kasprowicz

Ach! Pocóż żyć ma ze zepsutych zgrają,Uświęcać grzechy obecnością swoją?Wszakże występki w nim podporę mająI tym się jego współudziałem stroją.Przecz on obrazom lichym na wzór służy?Przecz jego barwa ma być barwą trupią?Przecz, będąc różą, ma być złudą róży,Którą mniej piękni chytrze na nim łupią?Z zbankrutowaną przecz ma żyć naturą,Co już o ciepłą żebrze krew? On dla niejJedyną dziś jest skarbnicą, po którąSięga chełpliwie ta zmarniała pani.Jego się trzyma na dowód dla świata,Że przecież jeszcze dotąd jest bogata,bogata.

Comentarios

Cargando comentarios…