Sonety — LXVIII
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
On jest z tych czasów, gdy piękność uparcieŻyła i marła, jak dzisiejsze zioła,Nim jeszcze rysy powstały bękarcie.Aby oszpecić życia pełne czoła —Nim złote włosy zmarłych, skarb mogiły,Ścinać zaczęto, iżby one sobąNa drugiej głowie drugiem życiem lśniły —Nim runo zgasłych piękności ozdobąStało się innych. W nim to objawienieMamy dni dawnych, kiedy się na latoJedynie letnie składały zielenie,Nie okradając innych czarów na to.W nim to Natura podaje dowody,Czem był w dniach dawnych piękna urok młody.
Comentarios
Cargando comentarios…