Sonety — LXX

Traducido del inglés por Jan Kasprowicz

Że hańbią ciebie, szkodzić ci nie może,Boć piękność zawsze oszczerstwa przedmiotem,Które, jak wrona w niebieskim przestworze,Jeszcze z jaśniejszem zrównywa ją złotem.Bądź tylko dobrym, a wzdyć bardziej żywaBędzie twa wartość; w najcudniejszym kwiecieRobak podłego występku spoczywa,Lecz twoja wiosna jest nietknięta przecie.Tyś się uporał z młodych dni zasadzkąNie atakowan lub z zwycięzcy godłem,Lecz to nie starczy, by zawiść prostackąMóc w jej wzrastaniu zahamować podłem.Gdyby nie gasił cię język-oszczerca,Królestwem swojem wszystkie zwałbyś serca.

Comentarios

Cargando comentarios…