Sonety — LXXIV
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
Nie martw się przecież: gdy na odwołanieJuż ostateczne pójdę precz z tej ziemi,Coś z mego życia w tej księdze zostanie,By się z rysami zespolić twojemi.Wertując treść jej, ujrzysz swem łaskawemOkiem, że głównie li ciebie dotyczy:Proch, proch pochłonie, bo to jego prawem,Duch mój do twojej należy zdobyczy.Tak więc z mem ciałem, gdy w dół się zagrzebie,Tracisz li fusy żywota, łup gaduCzy morderczego sztyletu: rzecz ciebieNazbyt niegodna, zginąć ma bez śladu!To, co w niem żywie, to li jest ozdobą,A to zostanie w mej pieśni i z tobą.
Comentarios
Cargando comentarios…