Sonety — XXII

Traducido del inglés por Jan Kasprowicz

Żem stary, lustro rzeknąć mi nie może,Póki młodości dorównujesz swojej,Lecz gdy zobaczę, że Czas skroń twą orze,To się przed śmiercią dzień mój nie ostoi.Wszystka twa piękność jest li szatą drogąMojego serca, które mieszka w tobie,Jak twoje we mnie. Czyż starsze być mogąDni me od twoich? Przeto ci w tej dobieJeszcze, o luby, to jedno polecę:Czuwaj nad sobą, jak ja! W takiej mierzeZamknąłem serce twe w mojej opiece,Jak czuła niańka niemowlęcia strzeże.Nie żądaj swego, gdy mego nie stanie,Wszak mi je dałeś nie na odebranie.

Comentarios

Cargando comentarios…