Sonety — XXXII

Traducido del inglés por Jan Kasprowicz

Jeśli przeżyjesz dzień, będący świadkiem,Jak moje kości śmierć rozkruszy płocha,I jeśli oczy swe zwrócisz przypadkiemNa liche rymy tego, co cię kocha,Z poprawniejszemi porównaj je płodyCzasów późniejszych i, choć moje wierszeNie będą mogły z nimi pójść w zawody,Ty je zachowaj — uczucie najszczerszeJest wszak ich źródłem — i powiedz życzliwie:Z postępem czasu piękniejszeby kwiatyWzrosły na Muzy kochającej niwieI on przy innych nie doznałby straty.Dzisiaj go czytam, bo miłość w nim świeci,Choć stylem inni nęcą mnie poeci.

Comentarios

Cargando comentarios…