Sonety — XXXVII
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
Jak stary ojciec raduje swą duszęMłodzieńczą siłą i sprawnością syna,Tak ja, kaleka losu, wyznać muszę,Że w twej wartości rozkosz ma jedyna,Bo czy to piękność, rozum, ród, bogactwo,Każde z osobna czy razem, wybrałyCiebie za twór swój, to i ja w to władztwoWprowadzam dzisiaj swą miłość i w chwałyTwojej nadmiarze przestaję być chromy,Biedny, wzgardzony — sam jej cień jest takąRzeczywistością, że blask jej widomyStarczy, by jaśnieć mi pod jej oznaką.Życzę najlepszych ci darów, gdyż z niemiI jam stokrotnie szczęśliwy na ziemi.
Comentarios
Cargando comentarios…