Bakczysaraj (Mickiewicz, 1899)
Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina!Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,Sofy, trony potęgi, miłości schronienia,Przeskakuje szarańcza, obwija gadzina.
Skróś okien różnofarbnych powoju roślina,Wdzierając się na głuche ściany i sklepienia,Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzeniaI pisze Baltazara głoskami »Ruina«.
W środku sali wycięte z marmuru naczynie;To fontanna haremu: dotąd stoi cało,I perłowe łzy sącząc, woła przez pustynie:
Gdzież jesteś, o miłości, potęgo i chwało?Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie;O! hańbo, wyście przeszły, a źródło zostało...
Comments
Loading comments…