Dzieńdobry (Mickiewicz, 1826)

XV.DZIEŃDOBRY.

Dzieńdobry! nie śmiém budzić, o wdzięczny widoku!Jéj duch na poły w rajskie wzleciał okolice,Na poły został boskie ożywiając lice,Jak słońce na pół na niebie, pół w srébrnym obłoku.

Dzieńdobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku,Dzieńdobry, już obraża światłość twe źrenice,Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice,Dzieńdobry, słońce w oknach, ja przy twoim boku.

Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki,Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiémZ łaskawém wstajesz sercem? z orzeźwioném zdrowiem?

Dzieńdobry, nie pozwalasz ucałować ręki?Każesz odejść, odchodzę, oto masz sukienki,Ubierz się i wyjdź prędko — dzieńdobry ci powiem.

Comments

Loading comments…