Mogiły haremu (Mickiewicz, 1899)

MIRZA DO PIELGRZYMA.Tu z winnicy miłości niedojrzałe gronaWzięto na stół Allaha; tu perełki wschodu,Z morza uciech i szczęścia porwała za młoduTrumna, koncha wieczności, do mrocznego łona.

Skryła je niepamięci i czasu zasłona;Nad niemi turban zimny błyszczy śród ogrodu,Jak buńczuk wojska cieniów, i ledwie u spoduZostały dłonią giaura wyryte imiona.

O! wy, róże edeńskie! u czystości stokuOdkwitnęły dni wasze pod wstydu liściami,Na wieki zatajone niewiernemu oku.

Teraz grób wasz spojrzenie cudzoziemca plami!...Pozwalam mu — darujesz, o wielki proroku! —On jeden z cudzoziemców poglądał ze łzami.

Comments

Loading comments…