Przypowieść emigracyjna
Ludzie na czystem polu stawili dom nowy,Opodal z ropuchami kłóciły się sowy.Rzekła sowa: «to dla mnie budują pokoje»; —A ropucha ziewnęła: «moje to są, moje!»Rzekł człowiek: «sowy dotąd żyły w rozwalinach,A ropuchy w pogniłych ścianach i szczelinach.My budujem podłogę czystą i dach nowy,A gdzież tam będzie miejsce dla żab i dla sowy?»
Comments
Loading comments…