Rozmowa (Mickiewicz)

Kochanko moja! na co nam rozmowa?Czemu, chcąc z tobą uczucia podzielać,Nie mogę duszy prosto w duszę przelać?Za co ją trzeba rozdrabiać na słowa,Które nim słuch twój i serce dościgną,W ustach wietrzeją, na powietrzu stygną?

Kocham, ach! kocham, po sto razy wołam:A ty się smucisz i zaczynasz gniewać,Że ja kochania mojego nie zdołamDosyć wymówić, wyrazić, wyśpiewać;I jak w letargu, nie widzę sposobuWydać znak życia, bym uniknął grobu.

Strudziłem usta daremnem użyciem:Teraz je z twemi chcę stopić ustami,I chcę rozmawiać tylko serca biciem,I westchnieniami i całowaniami,I tak rozmawiać, godziny, dni, lata,Do końca świata i po końcu świata.

Odessa, 1825.

Comments

Loading comments…