Ałuszta w nocy

Sonety Adama Mickiewicza

XII.AŁUSZTA W NOCY.

Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha,Na barki Czatyrdahu spada lampa światów,Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów,I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha:

Już góry poczerniały, w dolinach noc głucha,Zródła szemrzą jak przez sen na łożu z bławatów,Powietrze tchnące wonią, tą muzyką kwiatów,Mówi do serca głosem tajemnym dla ucha.

Usypiam pod skrzydłami ciszy i ciemnoty;Wtém budzą mię rażące meteoru błyski,Niebo, ziemię i góry oblał potop złoty!

Nocy wschodnia! ty nakształt wschodniéj odaliski,Pieszczotami usypiasz, a kiedym snu bliski,Ty iskrą oka znowu budzisz do pieszczoty.

Comments

Loading comments…