Dobranoc

Sonety Adama Mickiewicza

XVI.DOBRANOC.

Dobranoc! już dziś więcéj nie będziem bawili,Niech snu anioł modremi skrzydły cię otoczy,Dobranoc, niech odpoczną po łzach twoje oczy,Dobranoc, niech się serce pokojem zasili.

Dobranoc, s każdéj ze mną przemówionéj chwili,Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy,Niechaj gra w twoim uchu, a gdy myśl zamroczy,Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.

Dobranoc, obróć jeszcze raz na mnie oczęta,Pozwól lica — Dobranoc — chcesz na sługi klasnąć?Daj mi pierś ucałować — Dobranoc, zapięta.

— Dobranoc, już uciekłaś, i drzwi chcesz zatrzasnąć.Dobranoc ci przez klamkę, niestety! zamknięta!Powtarzając dobranoc nie dałbym ci zasnąć.

Comments

Loading comments…