Widok gór ze stepów Kozłowa

Sonety Adama Mickiewicza

V.WIDOK GÓR ZE STEPÓW KOZŁOWA.PIELGRZYM I MIRZA

Pielgrzym.Tam? czy Allah postawił wpoprzek morze lodu?Czy aniołom tron odlał z zamrożonéj chmury?Czy Diwy z ćwierci lądu dźwignęli te mury,Aby gwiazd karawanę nie puszczać ze wschodu?

Na szczycie jaka łuna! pożar Carogrodu!Czy Allah, gdy noc chylat rozciągnęła bury,Dla światów żeglujących po morzu natury,Tę latarnię zawiesił śród niebios obwodu?

MirzaTam? — Byłem; zima siedzi, tam dzioby potokówI gardła rzek widziałem pijące z jéj gniazda.Tchnąłem, z ust mych śnieg leciał, pomykałem kroków

Gdzie orły dróg nie wiedzą, kończy się chmur jazda,Minąłem grom drzémiący w kolebce z obłoków,Aż tam gdzie nad mój turban była tylko gwiazda.To Czatyrdah!

PielgrzymAa!!

Comments

Loading comments…